Pokorne ciele dwie matki ssie, nie nauczyla mnie tego rodzona matka, ale staral sie wpoic profesor - gdy stawialam sie na jawna niesprawiadliwosc w orkiestrze symfonicznej, gdzie gralam pierwsze skrzypce.
Nauka nieudana, zawsze stawialam okoniem i nawet jego tytul naukowy nie zrobil na mnie wrazenia. Ja i pokora ? Trzasnelam drzwiami , wyszlam i nie wrocilam.
Pisze to dlatego ze z niewiadomych wzgledow zostalam "zwinieta", przez jakas tam agnieszke bez tytulow naukowych. Skad biora tych ludzikow, odmrozonych z Mysiej czy z lapanki ulicznej - jest zagadka dla mnie.
Nie bylo powodow, pisze rzadko, nikomu nie ublizam, staram sie pisac rzeczowo, bez rozwleklosci.
Postanowilam wiec pisac dalej, przybierajac inny nick Kurnaolek-bis.
Wszystkich, ktorych znam z S24 przepraszam i prosze miec na uwadze ze to nie bedzie moj klon zlosliwy lecz ja sama - dziekuje.



Pozdrawiam.